
Ciemne niebo
Większość ludzi w Europie nigdy nie widziała Drogi Mlecznej. Nie dlatego, że zniknęła, ale dlatego, że ją zaświeciliśmy.
Moja babcia opowiadała, że w sierpniu na wsi pod Siedlcami nie trzeba było latarki. Wystarczyło światło gwiazd, a Droga Mleczna była tak jasna, że rzucała cień. Długo myślałam, że przesadza. Potem pierwszy raz pojechałam w Bieszczady.
Niebo, które znika
Zanieczyszczenie światłem to jedyna forma zanieczyszczenia, którą można wyłączyć jednym przyciskiem. A jednak rośnie szybciej niż większość innych. Każda latarnia świecąca w górę, każdy billboard i każde oświetlone parkowisko dokładają do łuny, która nad miastami sięga dziesiątek kilometrów.
- ponad 80%
- ludzi na świecie żyje pod niebem zanieczyszczonym światłem
- 60%
- Europejczyków nie widzi z domu Drogi Mlecznej
- 1/3
- ludzkości nigdy jej nie widziała
Różnicę najłatwiej zobaczyć na jednym zdjęciu. Przesuń suwak: po lewej oryginał z łuną pobliskiego miasta, po prawej to samo niebo, z którego usunęliśmy sztuczne światło.


Ciemność nie jest pustką. Około 60 procent bezkręgowców i 30 procent kręgowców prowadzi nocny tryb życia. Ćmy1 Jedna latarnia może przyciągnąć i zabić setki owadów w ciągu jednej nocy. krążą wokół latarni do wyczerpania, wędrowne ptaki gubią drogę nad oświetlonymi miastami, a drzewa przy ulicach trzymają liście dłużej, niż powinny.

Ciemność nie jest brakiem światła. Jest warunkiem, żeby zobaczyć coś, co świeci słabiej niż my.
Parki gwiezdnego nieba
W Polsce są miejsca, które postanowiły chronić noc. Izerski Park Ciemnego Nieba powstał w 2009 roku jako pierwszy w kraju, cztery lata później dołączył Park Gwiezdnego Nieba w Bieszczadach. Gminy wymieniają tam latarnie na takie, które świecą tylko w dół i ciepłym światłem, a turyści przyjeżdżają po to, żeby zobaczyć ciemność.

Wróciłam z Bieszczad z jednym wnioskiem. Babcia nie przesadzała. To my zapomnieliśmy.