EsejRośliny4 minuty czytania

Nasiona w zamrażarce

W górze na Svalbardzie leży ponad milion próbek nasion. To nie skarbiec na koniec świata, tylko kopia zapasowa na jego zwykłe dni.

Betonowe wejście do Globalnego Banku Nasion na Svalbardzie w zimowym świetle, w tle fiord i góry

Nasiono to list wysłany w przyszłość. Ma w sobie wszystko, czego roślina potrzebuje, żeby zacząć od nowa, i zapas jedzenia na pierwsze dni. Potrzebuje tylko, żeby ktoś je w odpowiednim momencie otworzył: wilgocią, ciepłem, światłem.

Przez dziesięć tysięcy lat rolnicy przechowywali takie listy w glinianych dzbanach, workach i spiżarniach, wybierając co roku najlepsze ziarna na kolejny siew. Tak powstały tysiące odmian, dopasowanych do każdej doliny i każdego mikroklimatu. Większość z nich zniknęła w ciągu jednego stulecia.

Ludzie, którzy nie zjedli zbiorów

Krótka historia banków nasion

  1. 1894

    W Petersburgu powstaje Biuro Botaniki Stosowanej, z którego wyrośnie instytut Nikołaja Wawiłowa i pierwszy wielki bank nasion na świecie.

  2. 1941–1944

    Podczas blokady Leningradu pracownicy instytutu chronią kolekcję przed głodującym miastem. Kilkoro z nich umiera z głodu wśród worków ryżu i pszenicy, których nie tknęli.

  3. 2008

    Na Svalbardzie otwarto Globalny Bank Nasion, wykuty 120 metrów w głąb góry, w wiecznej zmarzlinie.

  4. 2015

    Pierwsze w historii wypożyczenie: syryjski bank nasion z Aleppo, zniszczony przez wojnę, odtwarza kolekcję z kopii zapasowej.

Historia leningradzkich botaników jest tak nieprawdopodobna, że brzmi jak legenda, ale jest dobrze udokumentowana. Siedzieli wśród ton jedzenia i umierali z głodu, bo rozumieli, że to nie jest jedzenie. To przyszłe żniwa.

Betonowe wejście do Globalnego Banku Nasion na Svalbardzie w zimowym świetle, w tle fiord i góry
Wejście do Globalnego Banku Nasion na Svalbardzie. Większa część budowli jest ukryta w górze.Fot. Michael Major for Crop Trust / Wikimedia Commons, CC BY-SA 2.0

Kopia zapasowa

Bank na Svalbardzie często nazywa się skarbcem na koniec świata. To mylące. Nie chodzi o apokalipsę, tylko o zwykłe katastrofy: pożar w laboratorium, powódź, wojnę, brak prądu, pomyłkę urzędnika. Każdy kraj przechowuje tu duplikat swoich nasion, a oryginały zostają w domu. Svalbard ich nie posiada, tylko pilnuje.

4,5 mln
próbek może pomieścić skarbiec
−18 °C
temperatura przechowywania nasion
ponad 1,3 mln
próbek złożono do tej pory
Źródło: Crop Trust
Wejście do banku nasion nocą, podświetlone w śniegu
Wejście nocą, podczas polarnej zimy.Fot. Dag Endresen / Wikimedia Commons, Attribution

W temperaturze minus osiemnastu stopni nasiona większości roślin uprawnych zachowują zdolność kiełkowania przez dziesięciolecia, niektóre przez stulecia. Gdyby zawiodło chłodzenie, wieczna zmarzlina wokół skarbca i tak utrzyma temperaturę poniżej zera.

Mały bank w szufladzie

Nie trzeba góry, żeby przechować nasiona. Wystarczy papierowa koperta, data i nazwa. Zbieraj nasiona z warzyw, które dobrze ci rosły, wymieniaj się nimi z sąsiadami, siej co roku trochę. Każda szuflada z kopertami to też list wysłany w przyszłość.